ŻYCZLIWA ATMOSFERA

Przebieg procesu kształtowania zainteresowań wymaga atmosfery życzliwości, szacunku dla tego, u którego zainteresowania chcemy kształcić, umiejętności dyskretnego kierowania uwzględniającego dużą samodzielność wychowanka oraz jego prawo do prób i błędów. Szczególnie bezpośredniość i wysoka temperatura wzajemnych ustosunkowań potrzebna jest w pierwszej fazie kształtowania zainteresowań. Dotyczy to przede wszystkim charakteru i sposobu udzielania wskazań oraz efektów własnej pracy wychowanka. Wydaje się, że łat­wiej .doprowadza do zaciekawień badawczych ktoś,^ kto sam reprezentuje nie tyle ogromną wiedzę, co żywą pasję pozna­wani. świata, żywą ciekawość, kto jest bardziej ciekaw tego, czego sam nie wie i czego jeszcze nie wiedzą inni, mz ktoś, kto ma poczucie, iż wie bardzo dużo i chce, aby z jego  korzystano.

UTRATA WARTOŚCI

Tracą dla niego wartość dokładne wskazówki wychowawcy, ich rola maleje, natomiast Wzrasta czas samodzielnej działalności eksploracyjnej, po­znawczej zmierzającej do rozwiązania tych problemów. Dzia- łalność ta staje się coraz bardziej odporna na niepowodzenia poznawcze, na trudności piętrzące się na drodze poznania i mimo negatywnych wyników człowiek szuka dalej. Stawia sobie pomocnicze lub nowe problemy z tej samej dziedziny i zmierza do uzyskania efektu. Ten fakt zdobycia wiedzy jest wystarczająco satysfakcjonujący, zbędna staje się społeczna aprobata, a w każdym razie jej rola przestaje być tak bardzo istotna. Ważne natomiast okazuje się to, że rozwiązanie pro­blemu niesie nowe „znaki zapytania”, które cały proces uru­chamiają na nowo.

INTERESUJĄCY PRZEBIEG PROCESU

Interesujący jest w przebiegu opisywanego procesu wzrost odporności na trudności napotykane na drodze rozwiązywania problemu. Jednym ze sposobów oddziaływania na tę odpor­ność staje się zwiększenie zasobu technik rozwiązywania pro­blemów, a więc trening radzenia sobie z nimi. Druga sprawa to kształtowanie stosunku dó problemów, które wydają się nierozwiązywalne. S. Racinowski zaleca, aby w obrębie pro­blemów nierozwiązywalnych przeprowadzać dowód ich nie­raz wiązy walności. Ten sposób podejścia do niepowodzenia badawczego nie czyni z problemów nierozwiązywalnych oso­bistej klęski, lecz fakt obiektywny. Poczucie klęski musiałoby wywołać reakcje stresowe tym silniejsze, im większa była chęć i potrzeba rozwiązania problemu. Jeśli dowód nieroz- wiązywalności się nie uda, może się w jego toku odnaleźć zasada dalszego już skutecznego podejścia do niego. Tych, u których kształcimy nowe zainteresowania, trzeba uczyć zobiektywizowanego ustosunkowania do problemów, jakie wydają się nierozwiązywalne.

DĄŻENIE WYCHOWAWCY

Dążeniem wychowawcy w okresie zjawienia się pierwszych sygnałów dojrzałego zainteresowania, czyli w fazie samo- wzmocnienia nowymi problemami samodzielnie dostrzega­nymi, będzie uniezależnienie się wychowanka w dziedzinie jego zainteresowań od wychowawcy, jako kształcącego jego zainteresowania i traktowanego jako źródło informacji. Wy­chowawca w tej fazie po okresie wzmacniania pytań, szczegól­nie powinien wspomagać nowe samodzielne poszukiwania oraz nagradzać swą aprobatą uzyskiwane efekty poznawcze. Stopniowo jednak proste pozytywne oceny i aprobata pełnić będą mniejszą rolę niż wykorzystywanie osiągnięć wychowan­ka, takich jak demonstracja wobec innych zdobytej nowej wie­dzy, przejmowanie opieki nad pracownią związaną z zaintere­sowaniami, powierzenie opieki nad młodszymi, u których wychowawca też podobne zainteresowania chce kształtować itp. Ważne znaczenie mają w tej fazie dyskusje zaintere­sowanych wraz z wychowawcą w czasie różnorodnych formal­nych czy nieformalnych zajęć i kontaktów.

ZGODNIE Z ZAMIERZENIAMI

Muszą wobec tego cieszyć go pytania wskazujące na prawidłowe, tj. zgcdne z jego zamierzeniami, ukierunkowanie aktywności poznaw­czej wychowanka. Musi też otaczać je — tak jak pierwsze efekty poznawczej działalności — uznaniem, wzmacniać towarzyszące im uczucia zaciekawienia i niepokoju intelek­tualnego. Powinien również czasami, przede wszystkim w pier­wszej fazie, na nie odpowiadać.. Jednak jego zadaniem podsta­wowym jest przekształcenie okazjonalnych pytań w zacieka­wienia badawcze, gdy odpowiedzi trzeba szukać samemu. Odpowiedzi wychowawcy będą stopniowo, lecz rzadko, przy­bierać bądź formę odpowiedzi pełnej, bądź niepełnej, będącej wskazówką dalszych poszukiwań. Czasami zamiast odpowie­dzi wychowawca może udzielać porady, jak zdobyć pożądaną odpowiedź, a zatem jego odpowiedź odegra rolę wskazówki co do dalszej działalności badawczej.