BEATRICE

Beatrice natomiast pisywała po kryjomu wiersze. Nikt jednak poza jej ko­chankiem nie miał okazji ich poznać. Być może układała je także dla Modiglianiego, z którym była związana przez dwa lata od początku wojny. Bóg jeden ra­czy wiedzieć, jak z nim wytrzymywała. Modi, jak go nazywano, był diabłem wcielonym. Dużo pił i narkotyzował się. Kiedy był już dobrze wstawiony, wchodził na stół i wykonywał dzikie tań­ce, wykrzykując – „Mam was w dupie!” albo – „Pejzaż nie istnieje!”. Kiki nie miała nigdy odwagi zbliżyć się do niego, gdy widywała go w małym bistrze U Rosalie na ulicy Campagne-Premiere, gdzie artyści przychodzili często na obiad.

Witaj na moim serwisie! Z wykształcenia jestem kosmetyczką, ale moda to jedna z wielu moich pasji. Na stronie znajdziesz wpisy zarówno urodowe, jak i te w całości poświęcone modzie. Zapraszam do aktywnej dyskusji w komentarzach!