CIĘŻKI ŻYWOT

W końcu, po wielogodzinnym wystawaniu w kolejkach przed urzędem za­trudnienia, udało się jej znaleźć pracę u Potina za sto franków miesięcznie. Musiała płukać butelki w zimnej wodzie. Właśnie wtedy zaczął jej rosnąć ząb mądrości. Było to bardzo dokuczliwe – policzek spuchł jej tak mocno, że wyglą­dał jak pupa niemowlęcia, a usta wysunęły się jej do przodu na kształt kurze­go kupra. Czuła się okropnie, tym bardziej że taki wygląd kłócił się z jej poczu­ciem elegancji. Piła tylko przez słomkę, a o jedzeniu nie mogło być w ogóle mo­wy. W takim stanie nie miała siły, by pracować. Kilka miesięcy później – praco­wała wówczas jako pakowaczka – gilotyna do papieru o mały włos nie rozcięła jej palca na dwoje. To było gorsze niż psi żywot.

Witaj na moim serwisie! Z wykształcenia jestem kosmetyczką, ale moda to jedna z wielu moich pasji. Na stronie znajdziesz wpisy zarówno urodowe, jak i te w całości poświęcone modzie. Zapraszam do aktywnej dyskusji w komentarzach!