KOKARDA WE WŁOSACH

Raz bą z dwa razy w roku, przed wielkimi świętami, Babcia pozwalała włosom odrosnąć nieco przez parę tygodni. Pewnie wiedziała, jak jej zabiegi są dla dziem upoka­rzające i jak im jest przykro, kiedy patrzą na inne dziewczęta, paradujące z długimi włosami i ogromnymi kokardami. Gdy zbliżały się święta, Babcia zawiązywała na głowie Kila małą wstążkę po pięć centymów za metr. Najpierw musiała oczywiście natłuścić i odpowiednio naciągnąć włosy, by jakoś umocować tę ozdobę. Inne dziewczęta naśmiewały się z tej niby-kokardy:Ale główka sałaty!  arskały śmiechem na jej widok. Mimo to Kiki stawała się wtedy pewniejsza, bo Babcia zamiast dezynfe o- wać głowę naftą, wcierała we włosy rum albo bimber. Było to wprawdzie mniej dokuczliwe dla nosa, ale za to wszy nabierały takiego wigoru, ze trudno by wytrzymać.

Witaj na moim serwisie! Z wykształcenia jestem kosmetyczką, ale moda to jedna z wielu moich pasji. Na stronie znajdziesz wpisy zarówno urodowe, jak i te w całości poświęcone modzie. Zapraszam do aktywnej dyskusji w komentarzach!