PODCZAS WERNISAŻU

Podczas wernisażu Man poznaje Erika Satie’ego, z którego szatańskiego spojrzenia bije uprzejmość i złośliwość zarazem, a który ma w sobie coś z du­szy dziecka. Zauroczony jego osobowością, Man improwizuje dzieło, które de­dykuje temu wspaniałemu kompozytorowi. Do spodu żelazka przytwierdza kil­ka rzędów gwoździ tapicerskich, tworząc tym samym zupełnie irracjonalny przedmiot, pozbawiony swej konkretnej funkcji, wręcz komiczny w swej absur­dalności. Wszyscy są zgodni, że i to „dzieło” powinno się znaleźć wśród prac prezentowanych na wystawie.Jakiś czas później, kiedy Man wspomina o tym zdarzeniu w obecności Kiki i Tzary, ona wykrzykuje:Dzięki temu nie muszę prasować! A tak naprawdę to moje palce są przy­datne tylko w miłości!

Witaj na moim serwisie! Z wykształcenia jestem kosmetyczką, ale moda to jedna z wielu moich pasji. Na stronie znajdziesz wpisy zarówno urodowe, jak i te w całości poświęcone modzie. Zapraszam do aktywnej dyskusji w komentarzach!